LatestNews

Historia Klasztoru w Kole

Historia Klasztoru w Kole

Klasztor Kolski prowincji 00. Bernardynów z Zakonu Braci Mniejszych reguły św. Franciszka z Asyżu, za zgodą króla Kazimierza Jagiellończyka na wyspie rzeki Warty, został założony i ufundowany w 1456 roku przez ówczesnego starostę kolskiego Jana Hińczę z Rogowa herbu Działosza, kasztelana sandomierskiego.

Obiekt zestal zlokalizowany na południe od fary kolskiej i pierwotnie oddzielony byt jedną z odnóg rzeki Warty od miasta, co w pewnym sensie wyjaśnia bliskość położenia obok siebie obu tych świątyń (często w ówczesnym czasie nasze klasztory budowane były poza murami miasta, mając służyć uboższej ludności zamieszkującej przedmieścia).

Pierwotny kościół pod wezwaniem Nawiedzenia NMP był bar­dzo skromny i niewielkich rozmiarów. Fundator miał zamiar dokończyć budowę klasztoru i postawić budynki go­spodarcze. Bernardyni jednak nie zgodzili się na to, uważając, że będzie to przeciw ubóstwu, gdy jeden fundator własnym kosztem i w tak krótkim czasie wszystko wykona. Co więcej, władze zakonne poleciły przekazać farze kolskiej hojne wyposażenie klasztoru przez fundatora: kielichy, monstrancje, ornaty, kapy oraz cenne, wykonane na pergaminie i ozdobione miniaturami księgi liturgiczne (mszały, graduały, psałterze).

W szeregu szczególniejszych dobrodziejów klasztoru, dzięki którym udało się budowę klasztoru doprowadzić do końca, należy wymienić Księżnę Annę Sochaczewską. W 1482 roku dzięki jej staraniom ukończono wszelkie prace związane z budową kościoła gotyckiego oraz zabudowań klasz­tornych. Wdzięczni Bernardyni pochowali po śmierci swoją benefaktorkę w krypcie pod wielkim ołtarzem. W 1575 roku kościół został powiększony przez dobudowanie z jego pra­wej strony kaplicy ku czci św. Anny. Jej fundatorami byli Wysoccy, właściciele Budzisławic, a potem opiekowali się nią członkowie bractwa pod wezwaniem tejże świętej.

Od początku swojego istnie­nia klasztor, nie posiadając żadnych majątków, wspierany był przez okoliczną szlachtę i mieszczaństwo. Innym źródłem utrzymania była kwesta, praktykowana po dziś dzień. Szczegól­nymi benefaktorami byli królowie i możnowładcy wielkopolscy, którzy przez kilka wieków zjeżdżali do Koła na słynne „Sejmiki Wielkopolskie”. Gościnny Klasztor często otwierał im swoje podwoje, jednakże ząb czasu sprawił, iż sam potrzebował pilnej re­stauracji. Przystąpiono do niej w 1751 roku, za gwardiaństwa O. Franciszka Nieborskiego, znacznie przebudowując pomieszczenia mieszkalne, czyli klasztor (konwent), i na miejscu starego wznosząc nowy kościół. Ostatecznie dzieło dokończono w 1788 roku, a Ks. Bp Józef Korytowski, sufragan gnieźnieński w dniu 17 września tegoż roku dokonał konse­kracji kościoła p.w. Nawiedzenia Najśw. Maryi Panny. Klasztor zachował swoją gotycką architekturę, a świątynia już wówczas otrzymała obecny styl. Architektem świątyni był Krystian Benke, organy skonstruował organmistrz z Warszawy Józef Janiszek, figuralną polichromię wykonał brat zakonny Paschalis Wotos, natomiast ołtarze, zewnętrzną szatę organów, chór muzyczny, ambonę, galerie, stalle i konfesjonały wykonali rzeźbiarze zakonni br. Ambroży Hegen i Antoni Bielecki. Trójnawowy kościół, noszący zasadnicze cechy baroku, a wewnątrz w malowniczym wystroju przechodzący łagodnie w styl rokoko, po ukończeniu przedstawiał się wspaniale.

Od początku Bernardyni odgrywali dużą rolę w życiu religijnym Kola i okolicy. Kościół ich cieszył się zawsze dużą frekwencją wiernych. Przy klasztorze działały prężnie stowarzyszenia religijne: najstarszy Trzeci Zakon św. Franciszka, Bractwo Niepokalanego Poczęcia NMP, Bractwo św. Tekli, Bractwo św. Jana Nepomu­cena, Bractwo św. Anny i św. Antoniego. Skupiały one szlachtę, mieszczan i chłopów, czynnie włączając się w życie społeczne miasta.

W XVII i XVIII wieku w Klasztorze istniał Nowicjat Zakonny i Studium Teologiczne, a w XIX wieku Bernardyni prowadzili w Kole Szkołę Elementarną. Podczas manifestacji patriotycznych (1861-1862) Klasztor rozbudzał ducha polskości. Odprawiano Msze sw. podczas których głoszone były zagrzewające kazania, a nawet śpiewano zakazane przez władze carskie pieśni. W czasie powstania styczniowego (1863-1864) Klasztor w Kole opiekował się walczącymi o wolność, a po powstaniu został mianowany konwentem etatowym (przeznaczonym na dożywocie), do którego zwożono zakonników ze skasowanych klasztorów. Jedynym z zakonników, który doczekał się niepodległości Polski w 1918 roku byt O. Franciszek Czachorowski, zmarły w 1919. Czas II wojny światowej był kolejnym etapem doświadczeń. W 1940 roku hitlerowcy aresztowali i wywieźli do Dachau ówczesnego gwardiana O. Wiktoryna Rudolfa, O. Albina Białogłowskiego i Brata Władysława Gołębiowskiego. Inni członkowie klasztoru kolskiego zdołali ujść do Generalnego Gubernatorstwa. Niemcy zamknęli kościół, przeznaczając go na skład mebli i na warsztaty naprawcze samochodów. W budynku klasztornym zaś urządzono kwatery dla żandarmerii wojskowej i funkcjonariuszy administracji niemieckiej. Podczas ofensywy wojsk radzieckich zostały poważnie uszko­dzone obie wieże, dachy i sklepienie zarwane w kilku miejscach, ponadto pożar wzniecony przez wycofujących się Niemców wypalił wnętrze zakrystii i prezbiterium. Spalił się też czę­ściowo wielki ołtarz wraz z tabernakulum i łaskami słynącym obrazem Matki Bożej. 15 I 1945 roku przybył do Kola zamianowany gwardianem O. Franciszek Majewski i przy bezin­teresownej pomocy miejscowej ludności rzetelnie zabrał się do usuwania szkód, jakie wyrządziła wojna. Z po­wodu braku kapłanów diecezjalnych wymordowanych przez okupanta, O. Majewski otrzymał nominację biskupa na tymczasowego administra­tora parafii kolskiej oraz parafii Dobrów, do czasu obsadzenia tychże parafii przez diecezję.

Osobnym interesującym tematem jest podziemie świątyni, stanowiące niejako dolny kościół. Kryje ono w sobie bogatą historię pięciowiekowej przeszłości klasztoru. Stanowi swoistego rodzaju nekropolię kryjącą w sobie około 600 pochówków: zakonników, możnowładców – benefaktorów i powstańców. Trzy formy grzebalne: katakumby, trumny (sarkofagi) oraz pochówki do ziemi. Stanowią one ciekawy materiał do analizy historycznej. Odnowiona świątynia i restaurowany konwent są dziś godnym uwagi obiektem klasy międzynarodowej.

Pozostałe artykuły tematyczne o turystyce: